Zacznę od najważniejszego: oficjalnie nie ma potwierdzonej, konkretnej daty premiery dla sezonu 9 'Outlander'. To, co śledzę jako zapalony widz i łowca newsów, to komunikaty producentów i aktorów — czasami zapowiedzi pojawiają się na konwencjach lub w wywiadach, innym razem cisza trwa miesiącami. Produkcja serialu to złożony proces: scenariusze, planowanie zdjęć, lokacje, dostępność Castu oraz montaż i efekty — wszystko to wpływa na ostateczny termin.
Jako ktoś, kto podąża za książkami Diany Gabaldon i serialową adaptacją, biorę pod uwagę, że jeśli prace ruszą na dobre w danym roku, realny termin premiery to zwykle minimum rok od startu zdjęć. Jeśli twórcy będą chcieli wiernie przenieść materiał z powieści (zwłaszcza nowszych tomów jak 'Go Tell the Bees that I Am Gone'—tak, uwielbiam o tym rozmawiać), to czas przygotowań może się wydłużyć. Dodatkowo przerwy między sezonami po pandemii i zależność od grafików gwiazd potrafią przesunąć premiery o kilkanaście miesięcy.
Osobiście trzymam kciuki, że usłyszymy konkrety w nadchodzącym roku — nawet krótka zapowiedź startu zdjęć wystarczy, żeby zaplanować maraton powtórek i przygotować ulubione przekąski. Na razie oglądam stare odcinki i wyobrażam sobie, jak mogą poprawić adaptację w kolejnym sezonie, co mnie bardzo ekscytuje.